27 / 06 / 2017
# # # # # # #

Nigdy nie dzieliłam się z Wami moimi pielęgnacyjnymi zwyczajami, zatem czas to zmienić i nadrobić :) Na pierwszy rzut pokazuje Wam moją poranną jak i wieczorną ekipę do zadań specjalnych. Zestaw, który używam od ok 3 miesięcy jest od amerykańskiej marki Kiehl’s. Jest ona dostępna w PL od niecałych trzech lat, i już zdobyła kilka bestsellerów wśród swoich produktów.(tutaj możecie je podejrzeć)  Poniżej przedstawię kilka z nich, bo mam tą przyjemność stosować i w 100% zgodzić się z oceną klientek. Zapraszam Was zatem do mojego codziennego rytuału :)

Zacznę od samego rana – pierwsze co to przemywam twarz wodą a następnie stosuje tonik Ultra Facial, aby dodatkowo ją przeczyścić. Następnie aplikuje 2-3 krople olejku z linii Daily Reviving aby pobudzić skórę. Na oczy wklepuje ten mały kremik ze zdjęcia – jest on na bazie olejku z awokado :) Jak dla mnie – to strzał w 10-tkę! Redukuje moje opuchlizny, jest turbo łagodny i nie spływa do oczu. Nie dziwie się już, dlaczego został ulubionym produktem klientek Kiehls’a. Pod koniec porannej pielęgnacji aplikuje krem nawilżający Rosa Arctica, który zawiera wyciąg z “Wiecznej Rośliny” Haberlea Rhodopensis ===> ten składnik znany jest ze swoich właściwości zwiększających żywotność komórek.  Jak widzicie trochę zasięgnęłam wiedzy przed aplikowaniem czegokolwiek na moją twarz.

Natomiast po całym dniu stosuje łagodny żel Cendella Skin, po którym moja skóra czuje się czysta, odświeżona, bez tego przykrego uczucia ściągnięcia. Przemywam ją jeszcze tym samym tonikiem, który używam rano czyli Ultra Facial, aby usunąć ewentualne pozostałości po makijażu. Następnie na oczyszczoną skórę nakładam 2-3 krople olejku Midnight Recovery. W okolice oczu wklepuje delikatnie odżywczy koncentrat z tej samej linii i na chwilą obecną już więcej nic nie stosuje na noc. Mogę śmiało powiedzieć, że po kilku tygodniach stosowania tej linii moja skóra jest gładsza, zdrowsza i właściwie nawilżona. Bardzo cenię to, że w 99% zawiera składniki naturalnego pochodzenia i jest wolna od parabenów! Wspomnę Wam jeszcze o jednym ich produkcie i jestem ciekawa, czy dostrzegliście na zdjęciu taki żółty pojemniczek. Jest to maseczka do twarzy z płatków nagietka i aloesu, którą mam od niedawna, zatem o jej cudownych właściwościach będę mogła powiedzieć nieco więcej za 2-3 tygodnie.  Choć już teraz mogę zapewnić, że po aplikacji moja twarz czuje się mocno nawilżona i orzeźwiona. Moc nagietka i aloesu robi swoje :)

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest tego dużo. Szczerze mówiąc to ja też byłam lekko zdezorientowana jak wiele produktów jest przede mną na stoliku. Moje obawy były zbędne, bo stosowanie weszło mi w nawyk w mgnieniu oka! Teraz nie wyobrażam sobie nie zaaplikować któregoś ze specyfików. Wklepuje, aplikuje je już kilka dobrych tygodni a po 3 tygodniach widziałam pierwsze efekty! Wiadomo, że każda z Nas ma inne cele w pielęgnacji twarzy, z czymś innym się boryka zatem polecam wybrać się do jednego z ich salonu i zasięgnąć wiedzy/konsultacji. Gwarantuje, że wyjdziecie z instrukcją co dla Waszej skóry jest odpowiednie wcześniej przechodząc diagnozę swojej twarzy! Bardzo fajne jest to, że tworzą dla Ciebie codzienny rytuał pielęgnacyjny odpowiedni właśnie dla Twojej skóry i wychodzicie z gotowym planem jak to zrobić! Brawo Kiehl’s :)

📷 Ewa Goska ❤

leggins ===> Gym Hero, bra ===> Triumph Triaction Magic Motion

RELATED POSTS