PO CO TO ROZCIĄGANIE?!

24 / 04 / 2018

Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że zaledwie 5-10 min rozciągania przed lub po treningu wystarczy, aby zmniejszyć ryzyko kontuzji do minimum? Ilu z Was szerokim łukiem omija tę część treningu? Aby Wam trochę uświadomić jakie są tego konsekwencje,  przytoczę kilka suchych faktów.

Rozciąganie dzielimy na rozciąganie dynamiczne i statyczne. Pierwsze jest stosowane tuż przed treningiem i polega po prostu na rozciągnięciu mięśnia/powrocie do jego naturalnej pozycji i, uwaga!, nie ma tutaj miejsca na moment przytrzymania. Dzięki temu nasze mięśnie zwiększają swoją wydajność, stają się sprawniejsze, wzrasta ich elastyczność oraz wytrzymałość. Warto ten rodzaj rozciągania rozpocząć od marszu, delikatnego biegu, pajacyków lub podskoków w celu podniesienia temperatury ciała.

Natomiast rozciąganie statyczne po treningu biegowym czy siłowym to rozluźnienie zmęczonych mięśni. Wystarczy, że utrzymacie pozycję przez ok 15-30 sekund, a na pewno poczujecie odprężenie ale i zmniejszenie napięcia nerwowego. Aplikujemy sobie relaks dla ciała po męczącej jednostce treningowej, ale też odbudowę. Tylko przypomnę, że aby być silnym i sprawnym, należy dbać o swoje zdrowie. Osoby nagminnie zapominające o rozciąganiu osłabiają siłę swoich mięśni, a co za tym idzie, częściej ulegają kontuzjom. Ciągłe przykurcze czy naciągnięcia nie biorą się same z siebie.

 Pamiętajcie, że rozciąganie przed lub po treningu to nie strata czasu! 10 minutowa sesja stretchingu może zaprocentować w przyszłości bardziej niż 10 minut dodatkowego treningu. Zatem jeżeli masz 60 min na trening siłowy lub bieganie w terenie, przeznacz max 10 min przed i po na zadbanie o swoje ciało w sposób kompleksowy. Odwdzięczy Ci się sprawnością, większą elastycznością, siłą ale również szybszą regeneracją!

 

 

RELATED POSTS